Halloween na osiedlu

    Czy obrzędy Halloween zakłócają nasze myślenie o tradycyjnym chrześcijańskim Świecie Zmarłych i Wszystkich Świętych? Chodzące po domach małe dzieci i pytające "psikus czy cukierek" - to nadużycie obyczajowe czy dobry obyczaj? Czy wrażliwość religijna nakazuje nam coś innego? A może to tylko obyczaj agnostyków lub ateistów? Czy podnoszenie faktu śmierci do rangi wesołego obyczaju jest nietaktem? Czy ten obyczaj przyjmie się w polskiej kulturze? Co o tym myślicie Państwo? Nadchodzi dzień Wszystkich Świętych. Jak co roku spotkamy się na naszym osiedlu z dziećmi świętującymi dzień Halloween. 
       Obchodzona 1 listopada Uroczystość Wszystkich Świętych oraz wspomnienie zmarłych 2 listopada bardzo często zastępowane są promowaniem Halloween; czy to rozpowszechnianie okultyzmu i magii? Często praktyki okultystyczne kryją się pod pozorem zabawy „przekupywania duchów”, do której zaprasza się dzieci, młodzież i dorosłych. Nie są one zgodne z nauką Kościoła. Zatem praktykowanie Halloween mija się z powołaniem chrześcijanina . Korzenie sięgają pogańskich obchodów święta duchów, w czasie których oddawano cześć celtyckiemu bogu śmierci. Zgodnie z Katechizmem Kościoła Katolickiego, złą praktyką jest także korzystanie z horoskopów, astrologii, chiromancji, wyjaśniania przepowiedni i wróżb, zjawisk jasnowidztwa, posługiwanie się medium.
Zgodnie z pogańskimi wierzeniami 31 października, wraz z oficjalnym końcem lata, dusze zmarłych wychodzą z grobów i błąkając się po ziemi szukają ciał, w które mogłyby wniknąć. Popularna w dzisiejszych czasach wydrążona dynia, była wówczas symbolem potępionej duszy, dynia podświetlona od środka – znakiem rozpoznawczym czcicieli szatana.

 

Zapraszamy wszystkie dzieci do tych domów, gdzie pali się dynia i nie dzwonienie tam, gdzie na drzwiach wywieszony jest napis:  NIE !